|
Autorka: Mirella Szymoniak
Wyobraźmy sobie, że wybieramy się w podróż do… Grecji! A to wszystko za sprawą Agnieszki Chrzanowskiej i jej ostatniej płyty (wydanej w lutym 2005 r.) pod intrygującym i nieco przewrotnym tytułem – Tylko dla kobiet. Słuchając albumu, czuje się powiew greckiego powietrza. Klimat, jakim przepełnia płytę, jest oszałamiający. Ale uwaga – może hipnotyzować. Muzyka łatwo wpada w ucho, do tego całość wyśpiewana jest ciepłym, kojącym, a zarazem energetycznym i pobudzającym głosem.
Teksty zwracają uwagę na rzeczy, nad którymi na co dzień się nie zastanawiamy, być może czasami nawet ich nie dostrzegamy. Ukazują skromność – jak w Zakochały się chłopaki, czułość – Delikatnie poprzez wiatr, a także ludzkie przywary – Obłuda. Zawierają również medytacje dotyczące Boga, ciągłe poszukiwanie – Panie nasz, Hosanna.
Mamy okazję popłynąć Statkiem na śródziemnomorską wyprawę do Grecji, poczuć lekki podmuch wiatru, usłyszeć delikatny szelest fal odbijających się od łodzi. Muzyka wprawia w stan tak zniewalający, że po dotarciu do celu chce się zatańczyć taniec Zorby, wykrzyknąć: Grecja to ja! i wspiąć się na szczyt Olimpu, by pomodlić się do Zeusa. Na Południu, gdzieś nad zakrętem rzeki możemy podziwiać otaczającą przyrodę, ukryć się w Domu na rozłożystym drzewie. Nawet stąd słychać Pieśń Agnieszki. Wiedzieni jej głosem poznajemy pewną niesamowitą historię. Jest prawie jak w Raju. No właśnie – prawie. Dopóki nie spotykamy Hypatii, opowiadającej o tragicznym końcu jej życia, spowodowanym wyznawanymi przez nią poglądami na świat i religię. A stąd już tylko parę kroków, by powrócić do rzeczywistości – na ulicę Rajską. Płytę zamykają utwór Tylko dla kobiet, w którym artystka z poczuciem humoru i lekkością krytykuje mężczyzn i gloryfikuje kobiety, oraz dwie piosenki zaśpiewane w języku greckim.
Cały album emanuje tajemniczością, subtelnym erotyzmem i przede wszystkim urokiem, a wszystko to doprawione na grecką nutę sprawia, że na własnej skórze czujemy ciepłe promienie słońca, rozświetlające także duszę, gdyż te gorące rytmy dodają energii, wprawiają w świetny nastrój, a nogi same rwą się do tańca.
Większość tekstów do piosenek napisał znany współczesny poeta – Michał Zabłocki, natomiast autorką kompozycji jest Agnieszka Chrzanowska. Połączenie pracy tych dwojga daje niespotykany efekt, bo zarówno słowa, poruszające wyobraźnię, jak i muzyka są różnorodne, a jednocześnie bardzo prawdziwe. Album został nominowany do nagrody Fryderyków 2005 w kategorii „piosenka poetycka”. Spośród 15 utworów zamieszczonych na płycie dwa wykonane są po grecku – w języku ojczystym dziadka artystki.
Rekomendacja wydawcy – Universal Music – brzmi naprawdę zachęcająco: Album pod przewrotnym i intrygującym tytułem „Tylko dla kobiet...” to prawdziwa muzyczna uczta, pełna wysublimowanych treści o nastrojowym charakterze. Jeśli poszukujesz piosenek, gdzie tekst jest równie ważny jak muzyka i wykonanie, to z pewnością „Tylko dla Kobiet...” jest płytą dla Ciebie. Za każdym razem, kiedy słucha się tego albumu, odkrywa się coś nowego... to działa jak magnes.
Recenzja tegoż albumu opublikowana została właśnie teraz nieprzypadkowo, zbliża się bowiem koncert Agnieszki Chrzanowskiej. Piosenkarka emanuje temperamentem, zachwyca niebanalnym głosem i osobowością, a przede wszystkim imponuje swoim talentem, myślę więc, że warto wybrać się na recital, żeby osobiście się o tym przekonać.
moim zdaniem
| A. 2008-11-12 22:11:31 |
Muzyka Pani Agnieszki ma bardzo znaczący wpływ na moje życie. Swoim głosem i stylem odcisnęła mi się w duszy na wieki wieków amen. |
Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun and SecurityImage 3.0.3 |